niedziela, 24 lipca 2016

Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge Neo RD 312

Jako cienioholik nie mam aż takiego parci na produkty do ust. Tym bardziej, że najczęściej jednak na sobie używam neutralnych kolorów. Nie mniej jednak czasem mam ochotę z różnych powodów na coś do ust i wtedy po rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw” kupuję coś fajnego. Kiedyś pokazywałam Wam Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge w kolorze RD396 (<-klik), dziś pokaże Wam Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge Neo. Pierwsza wersja weszła na rynek 21.07.2011 i zdobyła wiele nagród. O ile się orientuję, wersja ta została już wycofana i całkowicie zastąpiona wersją Neo, która trafiła do sprzedaży 21.01.2014. Co prawda, przez jakiś czas obie te wersje jeszcze funkcjonowały razem, obecnie na stronie producenta jest tylko Essence Glamorous Rouge Neo. Również ta szminka zdobyła wiele nagród. Byłam ciekawa, jak wygląda sytuacja z wersją Essence Glamorous Rouge Neo, stąd dziś dla Was Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge Neo w kolorze RD 312.


Producent pisze, że pomadka intensywnie nawilża usta dając zastrzyk nawilżenia oraz  efekt maseczki na usta. Ma powodować, że usta wyglądają na pełniejsze i pięknie błyszczące. Dostępna jest w 10 kolorach plus obecnie jeden dodatkowy, limitowany, z okazji 10-lecia marki Maquillage.


Pomadkę dostajemy w zafoliowanym, kartonowym opakowaniu. Opakowanie zawiera okienko  z folią, dzięki czemu widzimy jego zawartość.


Oczywiście pudełko zawiera wszelkie informacje o produkcie, w tym instrukcje nakładania – wszystko po japońsku. Nie mniej jednak nie trzeba go znać, żeby zobaczyć nazwę produktu i koloru.


Po wyjęciu z pudełka ponownie można dać się zauroczyć pięknym opakowaniem. Dalej jest to charakterystyczny kryształek, tyle że tym razem on lekko fioletowawy i opalizuje jak pigment MAC Wanilla – złoto - różowawo. Zatyczka jest tym razem złota.



Po otwarciu widzimy różdżkę z wyprofilowanym, miękkim aplikatorem. Aplikator pozwala na bardzo precyzyjne nałożenie produktu, nie mniej jendka producent zadbał o instrukcję obsługi. Najpierw należy położyć odpowiednią ilość produktu na środek dolnej wargi, następnie rozsmarować na boki. To samo robimy z górna wargą. Następnie dokładamy odrobinę na środek dolnej wargi, w celu zwiększenia pełności ust. Na koniec czubkiem aplikatora rozcieramy lekko kontur.



Mój kolor to RD 312. W klasyfikacji kolorów na stronie producenta mieści się on w kategorii „czerwony”. U mnie jest prawie naturalny kolor moich ust XD Zawiera bardzo delikatne mieniące się drobinki niewyczuwalne na ustach.




Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge Neo RD 312



Ode mnie. Tak jak lubiłam Maquillage Essence Glamorous Rouge RD396, tak polubiłam się z wersją nową Shiseido Maquillage Essence Glamorous Rouge Neo RD 312.  W pierwszej chwili pomyślałam – hej, przecież nie ma między nimi żadnej różnicy... Później doszłam do wniosku, że jest ona tak niewielka, że ledwo zauważalna. Aplikator dalej pozwala na perfekcyjne obrysowanie ust. Szminka trzyma się jak zaczarowana pięknie lśniąc i podkreślając usta. Jakoś niesamowicie dużego nawilżenia ust nie odczuwam, ale rzeczywiście dalej tworzy się coś na kształt maski na ustach, która chroni je i utrzymuje na miejscu w niezmiennym kolorze przez dłuższy czas. Plusem jest fakt, że jeśli nałoży się więcej, mniej skleja usta a jedzenie znosi zaskakująco dobrze. Cóż mogę rzec – bardzo się lubimy :-) Cena produktu waha się pomiędzy 39-56$ w zależności od miejsca zakupu. Z mojej strony mogę polecić.





3 komentarze:

  1. Ładnie się prezentuje na ustach:). Wszelkie pomadki w płynie, błyszczyki, lakiery do ust to jak najbardziej mój klimat, dlatego z chęcią czytam takie posty:).
    PS. Jestem również cienioholikiem i pigmentoholikiem;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wygląda :)Bardzo naturalnie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...