niedziela, 25 października 2015

Kanebo Sensai Cheek Blush Ch2 Shirosakura

Odkąd zaczęłam używać japońskich róży ogólnie jakoś bardziej polubiłam się z tym typem kosmetyków. Powoli zaczynam używać ich w codziennych makijażach i przekonywać się do nich. Właśnie dlatego też pojawiają się nowe w moich zbiorach i dziś pokażę wam jeden z nich – o ironio również japońskiej marki, ale dostępnej u nas lokalnie - Kanebo Sensai Cheek Blush Ch2 Shirosakura. 

 
Co o nim pisze producent? Że przede wszystkim jest dostępny w pięciu odcieniach. Każda puderniczka oferuje 3 harmonijne warstwy kolorów różu, aby pełniej uzupełniać cienie do powiek oraz pomadki. Miękka, jedwabista formuła zapewniająca zdrowy, naturalnie wyglądający blask. 

Produkt dostajemy w zafoliowanym opakowaniu –to jak zwykle olbrzymi plus produktów Kanebo. Utrzymane jest w kolorystyce czarno – srebrnej, z białymi napisami i wszystkimi niezbędnymi informacjami :-) 




Skład 



Bardzo podoba mi się to, że tak jak w japońskiej wersji pudełko zamknięte jest dodatkowo z styropianowym opakowaniu. Samo puzderko jest srebrno czarne, eleganckie, zawiera 4 g produktu. 



Po otwarciu mamy lusterko, plastikową ochronkę na której najdziemy pędzelek do różu i oczywiście róż. 


Róż składa się z trzech różnych odcieni, które przepięknie komponują się ze sobą. Są to trzy delikatne, naturalne odcienie koloru różowego, z delikatną nutką rozświetlenia. 



Kanebo Sensai Cheek Blush Ch2 Shirosakura

Ode mnie. Jakby mi ktoś powiedział ze 3 lata temu, że będę używać różu i do tego w codziennych makijażach, stwierdziłabym, że brakuje mu piątej klepki. A tu okazuje się, że polubiłam róże (może nie tak jak bronzery, ale jednak), używam ich dość regularnie i całkiem mi z tym dobrze. Kolor Shirosakura jest bardzo delikatny, naturalny, wspaniale nadaje się do codziennego użytku. Kolory można używać osobno, stopniować albo mieszać – wszystko zależy od naszego własnego widzimisie ;-) Jak do tej pory nie udało mi się nim zrobić sobie plamy na twarzy i myślę, że naprawdę trzeba się starać, żeby się taki wyczyn udał ;-) Owszem, jest kosztowny zakup – 189,00 zł - ale bardzo jestem z niego zadowolona. Z tego co wiem, nie tylko mnie spodobał się ten róż, bo jakiś czas temu recenzowała go Ines (<-klik), której recenzję polecam przeczytać :-)

 

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam te róże :)
    buziaki Kasiu na miły dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kolor! Bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ładny i naturalny :-) Chyba tym mnie kupił :-)

      Usuń
  3. Przepiękny różyk! Kocham róże, choć jak wiesz bliżej mi do odcieni brudaskowych niż typowo różówych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Martuś, wiem :-) Myślę jednak, że ten by Cię kupił, ponieważ on w sumie nie jest taki czysty różowy - inaczej nie pasowałby do mojego kolorytu cery :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...