niedziela, 21 września 2014

Biore UV Aqua Water Rich Essence SPF 50/PA+++

Teoretycznie lato się kończy, temperatury ani pogody do opalania już nie ma, ale ochrona przeciwsłoneczna ciągle jest niezbędna. W sumie cały rok powinno się jej używać, a szkół dotyczącej filtrów przeciwsłonecznych i sposobów ich używania są miliony. Stwierdziłam, że ja filtru będę używać i na dziś mam dla was obecnie stosowany przeze mnie filtr do twarzy - Biore UV Aqua Water Rich Essence SPF 50/PA+++.

In theory, summer is over, temperature or weather for sunbathe is gone, but sun protection is still essential. In total the whole year we should use it, and schools on sunscreen and how to use them are millions. I decided that I'll use a sunscreen and today I have for you a sunscreen thst I use this days to my face - Biore UV Aqua Rich Water Essence SPF 50 / PA +++.


Biore UV Aqua Water Rich Essence jest filtrem bardziej chemicznym, zniż mineralnym o właściwościach ochronnych SPF 50/PA+++, zapewniającym zarówno ochronę przed promieniowaniem UVA jak i UVB. Formuła na bazie wody ma nam zapewnić ochronę przez słońcem bez uczucia lepkości, tłustości czy bielenia.

Biore UV Aqua Water Rich Essence is filter with more chemical properties then mineral with protective properties SPF 50/PA +++, providing both protection against UVA and UVB radiation. Water based formula is to guarantee protection from the sun without feeling sticky, greasy or bleaching.


Produkt dostajemy w opakowaniu, które jest przyklejone do kartonika i zafoliowane. Na kartoniku jest duża ilość informacji dotycząca filtru w języku japońskim. Biore jest częścią kompani Kao a ta linia filtrów przeznaczona jest na rynek japoński.

We get the product in a package that is glued to the cardboard and wrapped in foil. On the carton is a large amount of information concerning the filter in Japanese. Biore is part of Kao company and this filter line is designed for the Japanese market.


Skład/Ingredients

Water, Alcohol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Lauryl Methacrylate/Sodium Methacrylate Crosspolymer, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Dimethicone, Acrylates/C10-30 Acrylate Crosspolymer, Glyceryl Stearate, Agar, Polyvinyl Alcohol, Sodium Hyaluronate, Citrus Grandis, Citrus Medica Limonum, Citrus Aurantium Dulcis, Xylitol, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, BHT, Fragrance

Filtr zamknięty jest w miękkiej, zakręcanej tubie o pojemności 50 g./The filter is enclosed in a soft, screw-capped tube with a capacity of 50 g.


Sam produkt ma konsystencję takiej lekkiej serwatki o cytrusowym zapachu, która świetnie rozprowadza się na skórze i momentalnie wchłania./The product itself has the consistency of such a light, citrus scent whey, which had spread on the skin really well and absorbs immediately.


Ode mnie. Muszę przyznać, że filtr bardzo mi spasował. Na początku bardzo mnie zastanawiał w składzie alkohol. Mam mieszaną cerę i zastanawiałam się, jak to się na niej odbije. Okazało się, że problemu nie było najmniejszego. Nie było nieprzyjemnych niespodzianek na twarzy, skóra nie była wysuszona, bielenia również nie zauważyłam. Wchłania się ekspresowo bez świecenia czy tłustego filmu. Nie koliduje z żadnymi używanymi przez mnie kremami do twarzy, kremami BB czy podkładami. Poza koniecznością kupowania go na sieci poza Polską, nie mam do niego zastrzeżeń. Koszt w przeliczeniu na polskie to koło 40,00 zł. Mam już kolejna tubkę na zapas :-)

From me. I must admit that I really liked this filter. At the beginning I was wondering about alcohol in the composition. I have a combination complexion and wondering how it will work on it. It turned out that there wasn’t the slightest problem. There were no unpleasant surprises on the face, skin wasn’t dried, bleaching is also not noticed. Absorbed express without shinning or oily film. Don’t interfere with any creams for the face, BB creams or foundations used by me. Apart from the need to buy it on the network outside the Poland, I have no objections to it. Cost per Polish is about 40,00 PLN. I already have another tube of supply :-)


Muzycznie/Musically

Maćka Balcara zaczęłam słuchać wiele lat temu, kiedy śpiewał poezję śpiewaną, zanim został częścią zespołu Dżem. Tu macie przykład jego wczesnej twórczości :-)/I started listening to Maciej Balcar many years ago, when he sang sung poetry before he was part of a group Dżem. Here you have an example of his early work :-)

Maciej Balcar – Komu bije dzwon




18 komentarzy:

  1. Już wiem, co wypróbuję następnym razem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemny kosmetyk. Mam nadzieję, że moja tuba w końcu doczeka się używania :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o nim i w sumie rzadko używam kremów z filtrem :< ale ten wydaje się byc ok :) tylko trochę cena duża za taką małą tubkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest krem, to filtr i wart uwagi :-)

      Usuń
  4. U mnie filtr tylko latem.. i to też nie każdego dnia :D hyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na starość znaczy? :P hyhy

      Usuń
    2. Może zacznijmy ciut wcześniej, np teraz XD Hyhyhy

      Usuń
  5. Ja filtry to tylko latem na plaży używam, ale jak zwykły krem do twarzy ma w składzie filtr to bardzo się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę się używać ich na co dzień, bo nawet jesienią słońce jest, a nie tylko wtedy gdy się plackiem opalamy ;-)

      Usuń
  6. Nie rozumiem fenomenu tego filtru poza japonia. To jeden z gorszych filtrow na rynku. Ohydny, silikonowy, nieprzyjemny w dotyku. Jedyny jego plus to niska cena.
    Zastanawiam sie jak okropne musza byc filtry europejskie skoro ten jest uwazany za dobry.
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogę Ci na to pytanie odpowiedzieć z mojej perspektywy i mojego doświadczenia z filtrami. Nie wypowiem się w imieniu Polski. Moja cera jest mieszana.Z bardzo wieloma rzeczami się nie lubi i jest bardzo kapryśna. Nie mniej jednak szukam zawsze czegoś, co jej spasuje - w pielęgnacji i nie tylko. Jak zaczęłam szukać filtra do twarzy, to poza szukaniem pielęgnacji, był to jeden z gorszych koszmarów. Filtry tu, to nie filtry. Po pierwsze, mają niskie SPF/PA - ciężko coś więcej jak 35 kupić nie w aptece. Druga sprawa, często są tłuste, nie wchłaniają się,zapychają, bielą, nie nadają się pod makijaż. Często mnie robiły z twarzy jesień średniowiecza. Z moich obserwacji ludzie tylko kupują je i używają wyjeżdżając na wakacje, kiedy chcą leżeć plackiem na słońcu. Ten przy filtrach jakie tu próbowałam, ale łapałam wszystkie próbki, jakie tylko udało mi się w łapy dostać i znajome załatwiały, jest rewelacyjny.Domyślam się jednak, że to co Ty masz u siebie w Japonii to zupełnie inna bajka, którą ciężko porównać.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...