Cześć Słonka :-)
Dziś będzie kolejny haul zakupowy. Patrząc na liczbę zakupów jakie mi w jednym takim poście zamieszczam można by dojść do wniosku, że kupuje baardzo dużo, baaardzo często i lubię zakupy. A tu psikus – nie prawda. Nie znoszę zakupów i robię je kiedy już rzeczywiście muszę. Owszem, kosmetyki lubię czasem kupować – wyjątek – nie mniej jednak do tej pory moje haule były z duuużym opóźnieniem. Postanowiłam nadrobić zaległości i pokazać wam moje zakupy z zeszłego miesiąca i z tego miesiąca w jednym dużym zbiorczym :-)
Hi Sunshines :-)
Today will be another shopping haul. Looking at the number of purchases I put at one post, you to come to the conclusion that I buy veeer much, veeery often and I like shopping. And here's a practical joke - not true. I hate shopping and do it when I actually must. Indeed, sometimes I like to buy cosmetics - an exception - nevertheless so far my hauls were with huuuge delayed. I decided to catch up and show you my shopping from the last month and this months in one big haul :-)