niedziela, 29 maja 2016

Nacomi Biała Glinka

Im jestem starsza, tym bardziej doceniam dobrą pielęgnację. Nie mówię oczywiście tu o cenie, ale o działaniu. Cieszę się, jeśli widzę efekty zabiegów tym bardziej, że świadomość konsumencka wzrosła u mnie znacznie przez ostatnie lata. Oczywiście – kolorówka dalej jest moja wielką pasją, ponieważ jak wiecie, sesje artystyczne to moja pasja, ale obecnie sama stawiam przede wszystkim na dobrą pielęgnację. Nie odkryję Ameryki mówiąc, że nasz tryb życia bardzo mocno wpływa na stan naszego ciała, skóry itd. Do tego odżywianie, stres i cała masa innych składników powoduje, że skóra nas raz lubi, raz nie. Przyznaję, że moja ma często mnie dość. Dlatego kiedy bardzo mnie nie lubi sięgam chętnie po maseczki, które pełnią u mnie funkcję narzędzi do zadań specjalnych. Trochę ich się z tego tytułu zrobiło XD Najczęściej ratują, gdy coś się dzieje ;-) Dziś pokażę wam jedną z moich ulubionych maseczek – jest to Nacomi Biała Glinka.


Nacomi odkryłam jeszcze zanim zrobiło się o niej głośno w blogosferze. A związane to było z potrzebą ratowania się maseczkami. Na glinki tak na dobre naciągnęła mnie Aga (<-klik), która jak zwykle podratowywuje mnie lub inspiruje, przez podrzucanie różnych dobroci do spróbowania. W związku z tym kiedyś robiąc zakupy na sieci pielęgnacyjne kupiłam glinki Nacomi – aż 4 rodzaje w tym glinkę białą.



Co o niej pisze producent? Glinka biała jest bogata w mikroelementy – wapń, magnez, cynk, miedź i fosfor. Posiada unikalna zdolność do pochłaniania toksyn i zanieczyszczeń, odtruwa i eliminuje bakterie. Polecana jest dla cer wrażliwych dzięki swoim łagodzącym właściwościom.


Co znajdziemy w składzie? Nic poza 100% glinką kaolinową :-) Czyli mamy 100% naturalny produkt :-)


W jaki sposób ją stosujemy? Sypiemy miarkę maseczki do miseczki, rozrabiamy na białą papcię przy pomocy wody lub hydrolatu, możemy dodać odrobinę jakiegoś nawilżającego olejku i nakładamy ją na twarz, szyję dekolt.  Zostawiamy do całkowitego wyschnięcia, nie krócej niż 10-15 minut. Jeśli glinka wyschnie szybciej, należy ją zwilżyć wodą. 





Ode mnie. Glinka biała jest moja wielką miłością. Dlaczego? Mam skórę mieszaną, często odwodnioną, ze skłonnością do zaczerwienień i podrażnień, czasem alergiczną. Za każdym razem, kiedy moja skóra jest podrażniona, pojawiają się jakiekolwiek stany zapalne, cos niepokojącego zaczyna się dziać sięgam po tę maseczkę. Błyskawicznie rozprawia się z problemami i moja skóra wygląda natychmiast lepiej. Stany zapalne goją się bardzo szybko i zdecydowanie złagodzone są wszystkie podrażnienia. Polecam tę glinkę, ponieważ to dla mnie taki plaster w apteczce pierwszej pomocy kosmetycznej :-)  Występuję w dwóch pojemnościach 100 g – 15,66 zł i 200g – 24,88 zł (ceny wg strony producenta). Można ją zakupić na stronie producenta, w wielu sklepach internetowych oraz w drogeriach Hebe.



9 komentarzy:

  1. Uwielbiam białą glinkę :-) Ładnie koi moją cerę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię zieloną glinkę:). Po białej nie widziałam na mojej cerze żadnych efektów, ale cieszę się, że u Ciebie spisuje się jak należy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie lubię glinki, bo to świetna sprawa :-) Nie mniej jednak biała pięknie łagodzi i uspokaja cerę, za co ją bardzo lubię :-)

      Usuń
  3. Jak skończę "gliniany" zapas to jest to pierwsza pozycja do zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warta zakupu - zdecydowanie :-)

      Usuń
    2. Wiem, wiem - "Ktoś" mi ją chwalił zanim pojawił się ten post ;-)

      Usuń
    3. Tajemnica... :-D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...